• Wpisów:4423
  • Średnio co: 13 godzin
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:51
  • Licznik odwiedzin:58 369 / 2573 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Jeśli lubisz jajecznicę to zrobię dla Ciebie taką jakiej nigdy nie zapomnisz. Będę cicho gdy zajmiesz się swoim hobby i czasem tylko zerknę z czułością jak będziesz czytał gazetę. Przytulę Cię ciepło kiedy zapragniesz spokoju i opowiem ci jakąś głupotę jeśli nie będziesz mógł zasnąć. Nauczę się prasować Twoje koszule tak jak lubisz i dowiem się o czym jest Twój ulubiony serial. Nie będę wyrywać ci w nocy kołdry, i czasem tylko obudzę cię pytając czy chcesz oglądać ze mną gwiazdy. Kupimy Twoją ulubioną kawę i będziemy ją pijać w niedzielne popołudnia wyglądając przez okno. Będę usypiać tylko przy Tobie, nie zdradzę cię, nie zostawię. Zapewnię ci miłość, będę Twoim przyjacielem, ale też wspaniałą kochanką. Zapamiętam datę Twoich urodzin i spędzimy je tak jak jeszcze nigdy ich nie spędzałeś. Oczywiście będę dużo mówić, czasem będę płakać, odrobinę przesadzać.. Taka jednak jestem i chociaż czasem wydaję się ciężarem to w rzeczywistości nikt nigdy nie pokocha Cię mocniej.
 

 


Jeśli lubisz jajecznicę to zrobię dla Ciebie taką jakiej nigdy nie zapomnisz. Będę cicho gdy zajmiesz się swoim hobby i czasem tylko zerknę z czułością jak będziesz czytał gazetę. Przytulę Cię ciepło kiedy zapragniesz spokoju i opowiem ci jakąś głupotę jeśli nie będziesz mógł zasnąć. Nauczę się prasować Twoje koszule tak jak lubisz i dowiem się o czym jest Twój ulubiony serial. Nie będę wyrywać ci w nocy kołdry, i czasem tylko obudzę cię pytając czy chcesz oglądać ze mną gwiazdy. Kupimy Twoją ulubioną kawę i będziemy ją pijać w niedzielne popołudnia wyglądając przez okno. Będę usypiać tylko przy Tobie, nie zdradzę cię, nie zostawię. Zapewnię ci miłość, będę Twoim przyjacielem, ale też wspaniałą kochanką. Zapamiętam datę Twoich urodzin i spędzimy je tak jak jeszcze nigdy ich nie spędzałeś. Oczywiście będę dużo mówić, czasem będę płakać, odrobinę przesadzać.. Taka jednak jestem i chociaż czasem wydaję się ciężarem to w rzeczywistości nikt nigdy nie pokocha Cię mocniej.
 

 
"Żeby był, żeby chciał być, żeby nie zniknął."
 

 
Nie wyobrażam sobie być z kimś z przymusu, bez powodu czy dlatego, że nie miałabym lepszej opcji. Być z kimś to nie tylko chodzić za rękę i często się spotykać, czy recytować oklepane wyznania miłosne. To jest coś o wiele więcej, nie wiem czy wiesz o czym mówię. To jest być blisko kogoś, jako człowiek. Znać jego nawyki, wiedzieć co go boli i jak mu pomóc. Być skutecznym lekiem na jego smutki, nie móc spać z tęsknoty. Miłość musi być gorliwa i zaborcza, nie może być "od tak". Nie może być monotonna jak codzienność, tylko dzika i nieokiełznana. Nie mówię, że musicie oddychać w tym samym tempie i rozumieć się bez słów. Nie ma dwóch idealnie dobranych osób. Ale te różnice, błędy, czynią z nich ludzi. To jest piękne. Kiedy dwoje najzwyklejszych ludzi którzy mają na swoich kontach zarówno wzloty i upadki zaczynają dzielić ze sobą życie. Nie umiem ubrać w słowa. Miłość to fascynacja, chęć odkrywania coraz to nowych warstw. To niezwykła odwaga, a kto się nie boi, nie może powiedzieć, że jest odważny. Musisz być przy tym kimś, bo bez tego nie potrafisz funkcjonować. Ciągle czujesz pustkę której nie możesz niczym zapełnić. Jesteś jak bez nogi, bez ręki, bezwładny, bezsilny. Każdy ruch drugiej osoby, to czy pocałuje Cię w nos czy w nadgarstek, jest dla Ciebie jak rytuał. Nic nie wyraża uczuć do takiego stopnia jak te drobne gesty. Kiedy trzyma rękę na Twoim sercu i czuje jak ono stopniowo przyspiesza, kiedy gładzi kciukiem Twoją skroń, a Ty uśmiechasz się błogo upajając się rozkoszą która wynika z tego, że przy Tobie jest. Miłość jest groteską. Przynosi tyle samo bólu co szczęścia. Wynagradza nam wszystko. Wszystkie niedogodności i potknięcia. Dwoje ludzi którzy mogą rozmawiać o wszystkim, mogą na siebie liczyć w każdym momencie, są dla siebie nawzajem ogromnym wsparciem. Ich ciała są jak mechanizm. Należą do siebie nawzajem, współpracują. Bez siebie nie tworzą już tak doskonałego urządzenia. Nie wiem czy zrozumiałeś. Są sobie niezbędni. Potrzebni.
 

 
Od niecałych dwóch miesięcy mam przy sobie moje szczęście. Od dwóch miesięcy nieprzerwanie kocham go, a gdy go nie ma tęsknie. Myślę, że moja miłość starczy za nas dwoje. On tak ładnie zapewnia, że chce mieć ze mną kontakt. Często się kłócimy, ale jak ktoś kiedyś powiedział czasem miłość to za mało, potrzeba czegoś więcej.
 

 


Pamiętasz tych ludzi,z którymi rok temu pisałaś dzień w dzień?Dziś nie zamienicie ani słowa,może przelotne cześć na ulicy,a spójrz na tych,z którymi piszesz teraz.Wyobraź sobie,że za rok też możecie już nie rozmawiać,więc nie spiernicz tego,rób co możesz,żeby to trwało jak najdłużej bo uwierz,że niektóre znajomości są wiele warte.
 

 

Ciało pamięta przelotny dotyk, pare godzin bycia z kimś zostaje na lata. Zapach, głos, tęsknota przypływa znikąd w środku dnia. W inżynierii nazywa się to pamięcią plastyczną materiału, w chemii pamięcią substratu, a w życiu tęsknotą.]
 

 
Pozwól innym wieść małe życie, ale nie sobie. Pozwól innym kłócić się o nieistotne szczegóły, ale nie sobie. Pozwól innym płakać z byle powodu, ale nie sobie. Pozwól innym zostawić swoją przyszłość w czyichś rękach, ale nie sobie.
 

 
Zanim Cię spotkałam nie wiedziałam, co to znaczy spojrzec na kogoś i tak po prostu się uśmiechać.
 

 
ˇ Uwielbiam takie wieczory jak ten, w którym siedzę wtulona w jego ramiona wbijając wzrok w ekran monitora oglądając jakiś dobry horror, co chwila zakrywając twarz jego bluzą i mocniej ściskając nasze dłonie. Co jakiś czas nie mogąc powstrzymać się złączając nasze usta w delikatnym pocałunku, kończąc na przeniesieniu wzroku z powrotem w ekran totalnie nie rozumiejąc o co w nim chodzi. Nienawidzę jednak, kiedy mówi, że musi już spadać. I z całego serca nie lubię tej nocnej rozłąki
 

 
Czy wiesz jak to jest próbować znaleźć wśród tych wszystkich ludzi swoje miejsce , taką małą przestrzeń, która odizoluje Cię od tej całej rzeczywistości, która każdego dnia niszczy tysiące ludzi na nowo. ? Gdy myślisz, że nikt Cię nie widzi, a Ty poznając prawdziwe oblicze życia staczasz się na dno coraz głębiej i głębiej, nie potrafiąc nic na to poradzić, bo przecież zawsze towarzyszyła Ci samotność odtrącająca i różniąca Cię od reszty osób ? Nie wiesz ? To proszę , nie mów, że to tylko chwilowe uczucia, które są małym zwątpieniem wśród wszelkiego dobra, bo nie uwierzę. Jedynie to uczucie wypełnia moją duszę, powodując bezwzględną pustkę, samozagładę.
 

 


Raz moje nogi są ogromne, raz nie. Raz patrze w lustro i myślę, że jest ok,pare sekund później patrze w inne i płacze bo jestem za gruba. Raz myślę, źe mam dobre oceny, a raz, że nie można być głupszym. Raz chcę być smutna i samotna, a raz chcę być szczęśliwa i z ludźmi. Raz chce się zabić,a raz chcę żyć. Najśmieszniejsze jest to, że co minute czuje, że wszystko jest inne. Chyba mam coś z głową.
 

 
Uciekamy od problemów, bo tak jest łatwiej, uciekamy od tego na czym nam zależy,całe życie uciekamy bo boimy się zaryzykować. A jeśli już ryzykujemy, to tak by się nie sparzyć, nie stawiamy wszystkiego na jedną kartę, bo nadal jesteśmy ostrożni bo boimy się sparzyć, nie chcemy cierpieć,boimy się bólu, który i tak jest obok nas, a my tego nawet nie zauważamy, bo uciekamy.
 

 
Kiedy spotkałam Cię po raz pierwszy, nawet przez chwilę nie pomyślałam, że będziesz dla mnie tak cholernie ważny. Patrząc na Ciebie nie wiedziałam, że to Twoją twarz będę widzieć, gdy zamknę oczy. Że każda chwila spędzona z Tobą będzie należała do najlepszych chwil spędzonych w moim życiu. A rozmawiając z Tobą, nie wiedziałam, że Twój głos będzie moim ulubionym dźwiękiem.
 

 
Ale ja Cię nie kocham za to, że jesteś przystojny, inteligentny i zabawny. Kocham Cię pomimo tego, że jesteś strasznie złośliwy, łatwo się obrażasz i często sprawiasz mi przykrość, bo nie kocha się za coś, lecz pomimo czegoś.
 

 
jest tyle powodów aby Cię kochać.
 

 
Obiecałam sobie na początku naszej znajomości, że będę trzymała cię na dystans, a kroki będę stawiała powolutku. Niestety, nie wyszło. Nici z moich zamiarów i postanowień. Biegniemy z wysoką prędkością, zbyt wysoką. I boję się.. Boję się, że przez ten niechciany i niepohamowany pośpiech rozbijemy się. A wiesz co jest najgorsze? Że ja nawet nie umiem przycisnąć hamulców. Nie umiem zareagować na znak STOP i pędzę jak wariatka. Boję się o przyszłość. Boję się, że odłączysz się ode mnie w tym biegu. Tak po prostu, znikniesz, przestaniemy trzymać się razem, a nasza jedność stanie się dwoma częściami.
 

 
Może i nie byłam jakoś strasznie dojrzała i idealna, ale kochałam. Kochałam cię całą swoją niedojrzałością.
 

 
Bo czasem sama siebie nie potrafię zrozumieć. Gubię się w tym świecie. Czasami nie rozumiem słów, które zostały wypowiedziane w moim kierunku. Czasami płaczę bez powodu, tak samo jest ze śmiechem. Nie znam siebie. Cały czas poznaję się na nowo.
 

 
będziemy budzić się obok siebie bez zbędnego budzika. będziemy robić sobie wzajemnie śniadania. będziemy zjadać je w łóżku. będziemy leniuchować w nim do południa. będziemy przytulać się do siebie i całować ile wlezie. będziemy gotować obiad i delektować się sobą. będziemy chodzić na spacery. będziemy mieć wspólnego psa. będziemy rzucać w siebie liśćmi. będziemy często zachowywać się jak dzieci. będziemy bezgranicznie szczęśliwi. będziemy każdą wspólną chwilę traktować jakby miała być ostatnią. będziemy troszczyć się o drugie. będziemy brać kąpiel przy płomieniach świec. będziemy oglądać horrory przed snem. będziemy przy sobie bezpieczni, żadne potwory nas nie zjedzą. bedziemy wsluchiwać się w rytm bicia serca przed zaśnięciem. będziemy zasypiać w swoich ramionach. będziemy uśmiechać się do siebie przez sen. będziemy robić to do końca życia.
 

 
"Otwórz się. Wpuść do swojego serca kogoś, kto rozumie Ciebie, Twoje poczucie humoru, Twoją muzykę, Twoje marzenia. Nie umawiaj się z kimś, kto zamyka Ci oczy na cud, jakim są Twoi przyjaciele, Twoja rodzina i Ty sam. Znajdź kogoś, kto sprawia, że się uśmiechasz, śmiejesz i bujasz w obłokach przez całą drogę do domu."
 

 
Zanim Cię spotkałam, nie wiedziałam, co to znaczy spojrzeć na kogoś i po prostu uśmiechać się bez powodu.
 

 


Najgorsze są dni w których muszę walczyć z pragnieniem poddania się, rzucenia tej miłości i kaprysów życia. Jest tak, jakbym chciała zginąć i nic nie czuć.
 

 
Pokazał mi , że jestem zdolna do miłości o jakiej mi się nawet nie śniło .