• Wpisów:4423
  • Średnio co: 12 godzin
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:51
  • Licznik odwiedzin:53 911 / 2299 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bo przecież gdyby mi nie zależało, już dawno bym zrezygnowała. Nie poświęcałabym dni na czekanie, na tęsknotę. Nie walczyłabym ze sobą, nie wylewałabym łez. Po prostu bym odeszła, skreślając Cię na zawsze. Ale trwam przywiązując się do Twojej osoby coraz bardziej. Trwam, by każdego dnia na nowo zakochiwać się w Twoich oczach i uśmiechu. Zrozum to proszę
  • awatar Gość: powodzenia:) trzymaj się!:)
  • awatar Gość: piękne...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiesz co mnie boli? To, że kompletnie nic dla Ciebie nie znaczę. Jestem najzwyklejszą koleżanką, może nawet kimś mniej. Boli mnie to... że nigdy nie pojawię się w twoim życiu jako ktoś więcej...
 

 
Walczyła z powracającymi napadami bezsilności i beznadziejności, miewała ataki płaczu. Kiedy zdarzał się atak przygnębienia, zamykała się w sobie, odgradzała murem i godzinami potrafiła nie odzywać się do nikogo. Zły nastrój mijał, ale nawroty były cięższe, trudniejsze do zniesienia niż dawniej.
 

 
Właściwie to co mam Ci teraz powiedzieć? Że nie daję sobie rady. Że wszystko mnie przerosło. I choć starałam się, żeby było dobrze, tak nie jest. Raczej też już nie będzie. Walczyłam i przegrałam.Teraz to tylko kwestia czasu. Szara egzystencja. Już nie dostrzegam szczęścia w prostych rzeczach. Jeszcze udaję. Ale i tak pogodziłam się już z porażką. Nie martw się o mnie. Przecież ja zawsze sobie jakoś daję radę, czyż nie? No właśnie.Tak więc: U mnie wszystko w porządku
 

 
Możesz wmawiać mi, że dałaś sobie radę, że już o Nim nie myślisz, że stał się tak bardzo nieistotny, że jest ci obojętny, że nie ma już żadnego miejsca w twoim zagmatwanym życiu. Możesz przysięgać, że już na Niego nie czekasz, nie wypatrujesz Go w miejscach, w których najczęściej się pojawia; nie oczekujesz na wiadomość od Niego. Możesz tłumaczyć, że już przestałaś kochać, że nie czujesz nic, że serce uwolniło się od Niego. Możesz twierdzić, że to, co mówisz jest prawdą, ale w rzeczywistości oszukujesz samą siebie, bo przez cały czas podświadomie czekasz na jakikolwiek znak od Niego.
 

 
Kiedyś o mnie zapomnisz. Uleci wszystko jak zima piękne roztapiające się płatki śniegu. Zapomnisz jaki ból był wmieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. Zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. Wszystko uleci z Ciebie, jak życie z człowieka, który popełnia samobójstwo. I okaże się, że scenarzysta który to wszystko poskładał w Twojej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelką taniego wina w ręku. Rozczarowany? I zapomnisz nawet jak smakowało moje imię, obiecuje! Dasz szanse komuś innemu, komuś nowemu. Ulotne Szczęście wypełni Cię po brzegi, od stop aż po końce Twoich jasnych włosów. Życzę Ci tego, wiesz. I będziesz żyć w spokoju, w świecie wymyślonym Tylko i wyłącznie przez Ciebie, gdzie nie ma zazdrości, zbędnych kłótni, gdzie nie musisz mówić prawdy, gdzie szczerość i uczucie nie ma żadnego znaczenia. Nie świadomy łykając złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka. Ale to nie koniec, myślałeś, że będzie łatwiej? Nie, Uwierz przyjdzie moment, kiedy tak płynąc w marzeniach fikcyjnego życia, niby z kimś ale zupełnie sam zauważysz, że Nic nie jest jak dawniej.. Ta nasza samotność we dwójkę, te nasze roześmiane oczy wpatrzone w siebie.. I Wtedy przypomnisz sobie definicje szczęścia. Tego prawdziwego, naszego szczęścia. Które zniszczyłeś.Zatesknisz, zapragniesz powrotu. Musisz wtedy wiedzieć, że mi przeszło. Wyleczyłam się z Ciebie. Czas mi sprzyja A Ty nigdy już nie będziesz tak szczęśliwy i nikt nigdy nie pokocha Cie tak jak ja Cie pokochałam. Nie żałuj ... Już rozumiesz?? Wiedziałeś o tym doskonale, nie raz szeptając mi do ucha" tylko przy Tobie jestem szczęśliwy." Teraz zostawiam Cie, w Twoim Świecie, odegrałam swoją role, po przedstawieniu. Zapamiętaj sobie : Jeśli nie potrafisz doceniać własnego życia, popatrz przez chwilę na tych, którym to życie się kończy. I zapatrzony w siebie, tylko swoje potrzeby, krzywdząc przy okazji innych, nie oczekuj zbyt wiele bo raczej się rozczarujesz !
 

 
nie odzywasz sie to sie nie odzywaj, ale jak można pierwsze robić tak ogromną nadzieję, wypowiadać słowo 'kocham' bez podstawnie, a potem bez większego powodu zakończyć znajomość? no kurwa, jak można?!
 

 
Czy opuścił Cię kiedyś ktoś, kogo kochałaś? Owszem. Zawsze ktoś kogoś opuszcza. Czasem ten drugi cię ubiegnie. I co wtedy zrobiłaś? Wszystko. Wszystko, ale to nic nie pomogło. Byłam strasznie nieszczęśliwa. Długo? Tydzień. To niedługo. Cała wieczność, jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa, że kiedy tydzień minął, wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe, skóra, łóżko, nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie, że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać. I wtedy następuje kompletne wyczerpanie. I wtedy to mija. Powoli zaczyna się żyć na nowo.
 

 
Muszę być dużą, odważną dziewczynką. Takie dziewczynki robią duże kroki i podejmują twarde decyzję. Tak właśnie robię. Zostawiam to za sobą. Wiesz, że Cię kocham, ale siebie kocham bardziej, a miłość do Ciebie sprawiała, że czułam się gorzej. Muszę się zdystansować, muszę odejść kilka kroków. Wziąć głęboki wdech, odpocząć, przypomnieć sobie kim jestem i zapamiętać, że nie potrzebuję Cię w moim życiu, jeśli Ty nie potrzebujesz mnie.
 

 
Każdy kolejny, który pojawił się po Tobie, pytał o to samo. Dlaczego jestem tak negatywnie nastawiona na życie i na świat? Dlaczego zawsze przedwcześnie twierdzę i z góry zakładam, że coś się nie uda? Dlaczego nie otwieram się na ludzi? Dlaczego tak mało mówię o sobie? Dlaczego ciągle wmawiam innym i sobie samej, że nie szukam jak na razie silnego, męskiego ramienia? Dlaczego jestem tak wewnętrznie spierdolona? Dlaczego skrywam ból i nie pozwalam się z niego wyleczyć? Aż w końcu pada ostateczne i najbardziej trafne stwierdzenie - ktoś musiał cię bardzo zranić. I chciałoby się odpowiedzieć: zgadza się, kolego, kiedyś ktoś świadomie wyjął mi z klatki piersiowej serce i pozostawił z tą odrażająca nieprzepełnioną jakimkolwiek uczuciem pustką. Lecz próbując uniknąć lamentów i pocieszeń, odpowiadam tylko: ja po prostu taka już jestem, zupełnie bezuczuciowa i obojętna, chłodna od urodzenia.
 

 
Nie można zapomnieć tego co było. Nie możesz wymazać z pamięci tych wyjątkowych chwil spędzonych razem, ściskając się za ręce i uśmiechając do siebie. Nie da się ot tak żyć bez bolesnych wspomnień. Ale po co chcesz zapominać? Po to, by znów popełnić ten sam błąd drugi raz? Pamięć to coś cennego, a wspomnienia, nawet te, które otwierają stare, ledwo posklejane rany na sercu, pozwalają iść inną drogą, poznawać nowe ścieżki, dzięki którym możemy być szczęśliwi. Przeszłość jest kluczem do przyszłości, uczy nas, przypomina błędy i nie pozwala ich powtórzyć.
 

 
i pokażę Ci teraz, że umiem sobie poradzić bez Ciebie !
 

 
Życie, choć krótkie, często jest morzem łez i niepowodzeń. Kiedy stracimy coś, co pokochaliśmy, trudno jest nam zacząć żyć na nowo. Iść dalej. Robić postępy. Czas leczy rany, ale nigdy nie usunie blizn. Na pewien sposób rodzimy się nowi, bardziej wrażliwi, choć często zamknięci w sobie. Wtedy już wszystko zależy od naszego otoczenia - jeśli ktoś nam pokaże, że świat nie jest pułapką, z czasem otworzymy się z powrotem, choć trudno będzie znów zaufać. Już zawsze będzie kierować nami strach, że jeśli zaufamy znów to stracimy ...
 

 
Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy/ Paulo Coelho
 

 
Chciałabym wiedzieć co myślisz, gdy mijamy się bez słowa.
 

 
Ja już po prostu nie daję rady. Wiem, że nic cię nie obchodzę, ale i tak dalej robię sobie nadzieję...
 

 
Jak człowiekowi zależy, to wszystko odczuwa trzy razy mocniej...
 

 
"Najtrudniej jest zamknąć za sobą drzwi. Oddzielić się od kogoś, kto miał być na zawsze. Jesteś jak lekarz wykonujący reanimację o wiele za długo, uczucie umarło, a ty wciąż próbujesz je ratować. Za późno, lecz tak trudno przestać, kiedy wciąż żywisz nadzieję, że to urodzi się lub odżyje. Pamiętaj, nie dasz życia nowym uczuciom, jeśli nie zamkniesz tych drzwi już na zawsze."
 

 
Patrzysz na niego z miłością ale i z obrzydzeniem. Kochasz go i nienawidzisz. Pragniesz widzieć go codziennie ale, gdy tylko zobaczysz go z kimś innym nie chcesz nawet spojrzeć w jego stronę. Miłość to paradoks.
 

 
Wszystko jest już zaleczone. Chodzę, oddycham, żyję, niekiedy nawet się uśmiecham. Tylko czasem, kiedy przypadkiem usłyszę naszą piosenkę, na krótką chwilę rozpadam się na milion kawałków.
 

 
"Już jest dobrze bo przekonałam się, że to nie Ty mi jesteś potrzebny, ale tylko myśl o Tobie. Potrzebna mi jest świadomość, że jesteś, że w każdej chwili mogę wsiąść w autobus, pociąg i jechać. Jechać do Ciebie. Że gdy tylko zechcę, to mogę Cię zobaczyć, porozmawiać z Tobą& Być może nigdy z tego nie skorzystam, ale ta świadomość jest mi potrzebna. Dlatego proszę - nie odbieraj mi jej
 

 
Jestem sama. Sama tutaj i sama na świecie. Sama w sercu i sama w głowie. Sama wszędzie przez cały czas, od kiedy pamiętam. Sama w Rodzinie, sama z przyjaciółmi, sama w Pokoju pełnym Ludzi. Sama, kiedy się budzę, sama każdego koszmarnego dnia, sama, kiedy w końcu nadchodzi ciemność. Jestem sam na sam z przerażeniem. Nie chcę być sama. Nigdy nie chciałam być sama. Kurewsko tego nienawidzę. Nienawidzę tego, że nie mam z kim porozmawiać, nienawidzę tego, że nie mam do kogo zadzwonić, nienawidzę tego, że nie mam nikogo, kto potrzyma mnie za rękę, przytuli mnie, powie mi, że wszystko będzie w porządku. Nienawidzę tego, że nie mam nikogo, z kim mogłabym dzielić nadzieje i marzenia, nienawidzę tego, że przestałam mieć nadzieję i marzenia, nie znoszę tego, że nie mam nikogo, kto powiedziałby mi, żebym się trzymała, że jeszcze kiedyś je odnajdę.
 

 
Przegrać i być pokonanym to nie to samo. Przegrywają ci, którzy nawet nie próbowali walczyć, a pokonani są ci, którzy byli zdolni do walki. I taka porażka nie przynosi wstydu. Może być trampoliną do nowych zwycięstw
 

 
Najgorzej jest zawieść się na ludziach, w których widziało się tak dużo i broniło z całego serca tak mocno.
 

 

Kiedy kończy się miłość, można spodziewać się wszystkiego poza odpowiedzią na pytanie dlaczego?.
 

 
Otwórz się. Wpuść do swojego serca kogoś, kto rozumie Ciebie, Twoje poczucie humoru, Twoją muzykę, Twoje marzenia. Znajdź kogoś, kto sprawia, że się uśmiechasz, śmiejesz i bujasz w obłokach przez całą drogę do domu.
 

 
Jeśli zostawi Cię ktoś kogo naprawdę kochasz, będziesz cierpieć. Tak, CIERPIEĆ. Nie będę Cię okłamywać, że będzie inaczej, bo wcale tak nie będzie. Będziesz płakać, tęsknić, wspominać, czytać rozmowy z nim, oglądać jego zdjęcia. Nie będziesz mogła spać, bo wspomnienia związane z nim nie dadzą Ci spokoju. Będziesz wyć z bólu. Będziesz przeklinać Boga za to, że Ci go zabrał. Będziesz rozpadać się na kawałki każdego kolejnego dnia. Ale nadejdzie dzień, że przyzwyczaisz się, do tego bólu i wtedy nauczysz się żyć bez niego.
 

 
- Dlaczego przyzwyczaić się do kogoś jest cholernie łatwe a sprawienie, żeby ten ktoś nas nie obchodził jest kurewsko trudne?

- Dlatego, że nie potrafimy opuścić kogoś na kim nam zależy... Nawet jeśli tej osobie nie zależy na nas.

-Nienawidzę tego stanu.
 

 


Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz... Przestaniesz mnie opieprzać i przeprosisz mnie za to, że Cię nie było, gdy najbardziej tego potrzebowałam
 

 
Zamknij się! Posłuchaj mnie chodź przez chwile. Jesteś uparty, często niemożliwy, nie dajesz mi dojść do słowa, nie mówisz często że mnie kochasz, jesteś wredny, chamski i czesto wydaje mi sie że również bezuczuciowy. Jesteś totalnym przeciwieństwem chłopaka, którego kiedyś sobie wymarzyłam, a mimo to kocham cię, rozumiesz? Kocham cię jak kretynka i chodź płacze często właśnie przez ciebie nie daje za wygraną i nie chce tego kończyć...
 

 


Jeśli lubisz jajecznicę to zrobię dla Ciebie taką jakiej nigdy nie zapomnisz. Będę cicho gdy zajmiesz się swoim hobby i czasem tylko zerknę z czułością jak będziesz czytał gazetę. Przytulę Cię ciepło kiedy zapragniesz spokoju i opowiem ci jakąś głupotę jeśli nie będziesz mógł zasnąć. Nauczę się prasować Twoje koszule tak jak lubisz i dowiem się o czym jest Twój ulubiony serial. Nie będę wyrywać ci w nocy kołdry, i czasem tylko obudzę cię pytając czy chcesz oglądać ze mną gwiazdy. Kupimy Twoją ulubioną kawę i będziemy ją pijać w niedzielne popołudnia wyglądając przez okno. Będę usypiać tylko przy Tobie, nie zdradzę cię, nie zostawię. Zapewnię ci miłość, będę Twoim przyjacielem, ale też wspaniałą kochanką. Zapamiętam datę Twoich urodzin i spędzimy je tak jak jeszcze nigdy ich nie spędzałeś. Oczywiście będę dużo mówić, czasem będę płakać, odrobinę przesadzać.. Taka jednak jestem i chociaż czasem wydaję się ciężarem to w rzeczywistości nikt nigdy nie pokocha Cię mocniej.